czwartek, 17 listopada 2011

# Brytyjczycy uskuteczniają seksedukację dla kilkulatków.

Luźne tłumaczenie artykułu z Daily Mail.
===============================

Szkoły podstawowe borykają się z rodzicielską rewoltą w kontekście edukacji seksualnej dla dzieci w wieku lat 4 (czterech).
Ponad 20 Rodzin zapowiedziało gotowość do zabrania pociech z lekcji z powodu obaw o useksualnianie ich zbyt wcześnie przez dyskusje o homoseksualizmie ,masturbacji i orgazmach.
Planowo te w wieku lat sześciu mogłyby być uczone o związkach jednopłciowych i różnicy pomiędzy "dobrym i złym dotykiem". Tematy lekcji dla dziesięciolatków to orgazmy i masturbację.
Grenoside Community Primary z Sheffield już oferuje podobną seksedukację podopiecznym z dwóch starszych przedziałów ,jednak planuje rozszerzyć to również na młodszych.
Niektórzy z Rodziców byli zszokowani detalami lekcji wyjawionymi podczas spotkania konsultacyjnego.
(...)
Dyrektor szkoły Colin Fleetwood upiera się  ,że materiał nie jest zbyt bezpośredni i jest w zgodzie z wytycznymi narodowego programu nauczania.
Jednak Rodzice w tym Louise Leahy posiadająca czworo pięcioletnich dzieci w szkole nr.319 ,są rozwścieczeni.
"Jest tam ogromny zakres materiału którego dzieci nie potrzebują znać w tak młodym wieku." -mówi 41-letnia Mama- "To jak lekcje które pokazują i mówią "Macie schować wszystkie swoje zabawki do pudła. Czas ,żeby dorosnąć"."
Wspomniała ,iż słownictwo użyte dla dwóch pierwszych przedziałów wiekowych 
jest nieodpowiednie i sprzeciwiła się DVD dla dzieci pokazującemu mężczyznę leżącego na kobiecie.
Nagrania wideo o ludziach dotykających siebie zachęca dzieci "do myślenia w kategoriach seksualnych" -stwierdziła ,dodając- "Pewna gubernator powiedziała mi ,że jej dzieci muszą znać się na tych sprawach ponieważ ona ogląda Emmerdale and EastEnders, ale moje nie potrzebują i nie chcę by się na tym znały."
Katie Burrell 26 lat i której sześcioletni syn Redd uczęszcza do szkoły zgodziła się mówiąc "Mój chłopiec wciąż wieży w Dziadka Mroza ,nie muszą mu pchać do głowy takich rzeczy. Lekcje przeznaczone dla sześcio i siedmiolatków są dalece zbyt dosłowne. Myślę ,że wielu Rodziców zabierze swoje dzieci z zajęć. Nie jestem osobą pruderyjną ,ale część z tego to coś więcej niż głupota".
Pan Fleetwood powiedział ,że gubernatorzy po konsultacjach zdecydują czego będą uczyć szkoły. Dodał "Chcemy by było to pozytywne ,pouczające doświadczenie które pomogą naszym dzieciom dokonywać wrażliwych i odpowiedzialnych decyzji ,gdy dorosną."
Jak echo jego pogląd powtórzyła Dr Sonia Sharp ,Dyrektor Wykonawczy dla Dzieci Młodzieży i Rodzin ,która powiedziała ,iż lekcje takie są powszechnie wykonywane w pozostałych szkołach w mieście.
Więcej niż co piąta szkoła podstawowa w Brytanii oferuje edukację seksualną ,której zakres i treść jest zatwierdzany przez gubernatorów.
(...) Wczoraj Ministerstwo Edukacji ogłosiło , że rozpatrują sprawę.


źródło: dailymail.co.uk
========================================
Jak tu nie wierzyć ,że inicjują takie rzeczy mizantropijni nihiliści?

3 komentarze:

  1. Dzieciaki w takim wieku to raczej nie traktują tego poważnie dla nich to raczej zabawa..Ale fakt jest że kiedyś nikt się edukacją seksualną nie przejmował i dzieci wg.dzisiejszych norm seks uprawiały i to bez poczucia wstydu.Zaś u młodych Brytyjczyków wyskakują dzisiaj sensacje typu ;13 ojcem dziecka 14 latki,lub coś w ten deseń...A u nas dalej mówią że można dopiero po ślubie czemu przeczy wszystko co się widzi na co dzień....

    Maya

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze ,to powszechny de facto dostęp do pornografii i przesiąknięcie seksem wszystkiego ,od reklam przez filmy po teledyski spowodowało ,że młodzież stwierdziła ,że to jest "cool" i "trendy" ,żeby nie tylko jak najwcześniej zacząć ,ale i ,żeby się za przeproszeniem puszczać na prawo i lewo. Eskalacja sytuacji jak te z "graniem" w "słoneczko" to nie jest coś naturalnego co wyszło samo z siebie. Edukacja seksualna obecnie w liceach funkcjonuje i spełnia swoje zadanie pod nazwą "przygotowanie do życia w Rodzinie".
    Że po ślubie to u nas mówią tylko księża bo muszą. U nas jeżeli coś może zmienić na lepsze np. problem z rosnącą ilością młodocianych rodziców ,to powinno być to wycięcie z codziennego życia na ile się da tego ciągłego epatowania seksem i erotyką i to na wszystkich frontach ,oraz dawanie młodym przykłady do naśladowania ,by młodzież zrozumiała ,że seks to tylko niewielka część życia i ,że czekają na nich inne podniety w świecie np. żeglarstwo ,sporty ekstremalne ,czy występy przed szalejącą publicznością fan(atyk)ów.
    Niestety wypełnianie sobie życia seksem i czynienie postępów jedynie w zatracaniu się w coraz to bardziej chore zboczenia ,to znamię głębokiej dekadencji. Atmosfera kulturowa nie daje kształtującym się ludziom nadziei na głębsze doświadczanie ducha i odkrywania chociażby rozkoszy samodoskonalenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Problem w tym ze seks chyba zawsze poza średniowieczem był uprawiany bezwstydnie i przez bardzo młodych ludzi i nie było wtedy pornografii.To dzisiaj uważa się(wzieło się to z czasów Wiktoriańskich)że dzieci i młodzież są czyści i niewinni i zainteresowanie seksem zostało w nich rozbudzone.Nieprawda.Jak chodziłam do szkoły jeszcze za komuny wtedy pornografii nie było,edukacji seksualnej też a jedyna wiedza o człowieku była dostępna dopiero w 7,8 klasie co wcale nie przeszkadzało już 11-12,13 latkom bez względu na płeć interesować się ta tematyką.Sami robiliśmy sobie zeszyty w których pisaliśmy wiersze i opowiadania o seksie,opisywaliśmy nasze fantazje i faktyczne informacje zdobyte od starszych a każda dyskoteka było okazją na ciekawe zabawy.O zabawach które sami sobie organizowaliśmy sami może lepiej nie mówić.Znam parę osób które celowo spotykało się z osobami ze szkół średnich i zawodowych po ty by uprawiać seks i potem dzieliliśmy się opowiadaniami na ten temat.Z czego to się twoim zdaniem bierze?Wtedy nie było nagich teledysków ani reklam.To jest w dojrzewającym płciowo człowieku od zawsze,każdy młody co wszedł w okres dojrzewania płciowego myśli o seksie i tylko od indywidualnej "odwagi"zależy czy to zrobi czy poczeka.Nim poznaliśmy na lekcji biologi oficjalną naukę o człowieku i jego płciowości to faktycznie już prawie wszyscy wiedzieliśmy wszystko o prezerwatywach,jak ma wyglądać stosunek seksualny,itp.bo opowiadaliśmy to sobie na podwórkach i szkołach na przerwie.Ciekawe czemu i skąd w nas to zainteresowanie?
    Różnica miedzy kiedyś a teraz jest taka ze teraz uczą tego w szkołach przynajmniej fragmentarycznie za moich czasów tej wiedzy uczyliśmy się sami od starszych kolegów,koleżanek rodzeństwa za plecami naszych rodziców żyjących w błogiej nieświadomości co ich pociechy wiedzą na ten temat.Gazetki takie jak bravo,girls czy popcorn pojawiły się dopiero w latach 90 kiedy już sporo z nas to wszystko już wiedziało ale ta wiedza stała się dostępna ze szczegółami i rysunkami dla praktycznie każdego młodego który miał dość kasy by sobie taką gazetkę kupić..
    A co do dekadencji to fakt europejska kultura jest nią przesiąknięta i to od kilkudziesięciu lat nie przypadkowo mówiło się że zachód zdycha,ale zaraz się dodawało;ale w jakich warunkach...

    Maya

    OdpowiedzUsuń