piątek, 20 kwietnia 2012

# Prezes ZUS -TO TRZEBA PRZECZYTAĆ!

 

Znakomity Przywódca. Taką nagrodą został uhonorowany prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Zbigniew Derdziuk (50 l.). I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że za udział w konkursie i otrzymanie tego dumnie brzmiącego tytułu zapłacił około 12 tys. zł, oczywiście z publicznych pieniędzy! Nie dość tego - w trakcie jego trwania pilnie nadzorował własnych pracowników, którzy go oceniali.

Żeby uzyskać tytuł, Derdziuk powołał w ZUS specjalny zespół, który miał go ocenić, a także komitet nadzorujący ten zespół. Na czele tego ostatniego stanął osobiście prezes ZUS wraz z szefową swojego gabinetu. W zespole zasiadło w sumie 18 osób, sami najbliżsi współpracownicy... prezesa ZUS. Jaką ocenę wystawił mu zespół? Zapewne dobrą, bo prezes tytuł otrzymał. Musiał oczywiście za niego zapłacić - około 12 tysięcy złotych. Na tę sumę składa się opłata rejestracyjna 1700 zł + VAT, opłata weryfikacyjna 5800 zł + VAT, a także koszt dyplomu, statuetki, promocji, konferencji prasowej oraz uroczystości kończącej konkurs w wysokości razem 2400 zł + podatek VAT.
Znakomity Przywódca Zbigniew Derdziuk otrzymał statuetkę, dyplom, a co najważ-niejsze możliwość korzystania w korespondencji i promocji ze znaku i hasła "Znakomity Przywódca" przez dwa lata. I bardzo chętnie korzysta z tego ostatniego przywileju. W wewnętrznym biuletynie ZUS dyplom prezesa zajmuje całą drugą stronę.
Zapytaliśmy w biurze prasowym Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, po co prezesowi tytuł Znakomitego Przywódcy. Niestety, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Kto oceniał przywódcę ZUS

W skład zespołu weszło osiemnastu pracowników ZUS. Czterech naczelników w gabinecie prezesa, w tym rzecznik prasowy ZUS oraz trzech innych pracowników gabinetu prezesa. Znaleźli się tam też m.in. naczelnicy departamentu administracyjnego, finansów, kontrolingu, statystyki oraz zarządzania nieruchomościami. Ich pracę nadzorowała dyrektor gabinetu prezesa wraz z prezesem ZUS Zbigniewem Derdziukiem.

źródło:   www.se.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz