wtorek, 13 sierpnia 2013

# Nietzsche na dziś - 3

A ulegać musi kobieta i znaleźć głębię dla swej powierzchni. Powierzchnią jest duch kobiety, ruchliwą ,burzliwą powłoką płytkich wód.
Duch zaś mężczyzny głęboki jest: prądy jego szumią w podziemnych jaskiniach, kobieta przeczuwa jego siłę, lecz jej nie pojmuje.
(...)
"Dajże mi ,kobieto ,twą małą prawdę!" -rzekłem jej.- I rzecze tedy stara:
"Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!".

-Fryderyk Nietzsche (Nicki) "Tako rzecze Zaratustra"

niedziela, 11 sierpnia 2013

# Nietzsche na dziś - 2

Stado jest śmiertelnym wrogiem hierarchii, jego instynkt sprzyja zaciekłemu równaniu wszystkiego (Chrystus). Względem jednostek silnych (les souverains) jest ono wrogie, niesprawiedliwe, nieumiarkowane, nieskromne, bezczelne, bezwzględne, tchórzliwe,zakłamane, fałszywe, nielitościwe, skryte,zawistne ,mściwe.

- Fryderyk Nietzsche (Nicki) "Wola mocy"

czwartek, 8 sierpnia 2013

# Obraz wszystkich zmysłów.

Zacząłem budować ołtarze. Może brzmi to zbyt dumnie ,ale tym właśnie są. Szukam w głębi lasu trudno dostępnych miejsc, które zazwyczaj odpłacają się przepiękną perspektywą. Głównie są to strome góry,ale wybieram też gęsto zarośnięte doliny gdzie nieliczni chcą sie zagłębiać. Następnie zbieram po cztery duże kamienie (czesto musze je wykopać) ,trzy w miarę podłużne i jeden względnie plaski. Same ich poszukiwania są czasochłonne. Nastepnie dźwigam je na szczyt lub w dolinę. Tam wybieram miejsce z którego jest najpiękniejszy widok i wkopuję częściowo trzy podłużne kamienie pod kątem i kładę na nich luzem lecz stabilnie kamien płaski. Nie wiem czemu to robię. Wydaje mi się ,iż budowanie ołtarzy w podzięce za doświadczenie boskości (a moze w ogóle samo ich budowanie) jest czymś naturalnym. Instynktownym. Archetypicznym?
Z pewnością jest coś w dziecku robiącym stosy z kamyków lub usypującym górki ,babki czy zamki z piasku.
Czasami chodząc po lesie ,górach ,polanie czy plaży potrafię stanąć w miejscu i przez godzinę nie ruszać sie nawet na krok ,chłonąc obraz w tej jednej doskonałej postaci. Tak samo mam oglądając niektóre dzieła sztuki. Jeżdżąc po Europie zdarzało się iż niektore z nich mnie przytłaczały ,nie mógłbym się nimi nasycić. Szczególnie poruszają mnie rzeźby przedstawiające ludzkie ciało. Rzymska estetyka jest z resztą moim wyznacznikiem w dążeniu do doskonałości fizycznej.
Sztuka starożytna w całej Europie opierała się niemal zupełnie na tematyce sakrum. W przypadku tych rzeźb nie było inaczej. Widok perfekcyjnie ,harmonijnie zbudowanego ciała niczym nie różni się w odbiorze od widoku oświetlonej silnym słońcem doliny po której idzie jeleń. Siła oddziaływania obu obrazów jest różna w zależności od nastroju ,kontekstu i wrażliwości oglądającego jednak jestem przekonany ,ze nie ma zdrowego człowieka który by sie na taki widok odwrócił.
Uwielbiam doświadczać aktów miłosnych na łonie natury. Tak robili nasi przodkowie. Nie ma w tym niczego pierwotnego (w złym tego słowa znaczeniu) ,czy zwierzęcego ,wręcz przeciwnie ,jest to żywy obraz pełnej ,doskonałej boskości którego doświadcza się wszystkimi zmysłami. Największe z dzieł natury. Ze wzgórza roztacza sie widok na wąwozy i barwione pełną wiosennej witalności zielenią stoki. Intensywność kolorów wydobyta przez fotony z roślin i kwiatów jest niemal nierzeczywista.
Dwa białe ,a z czasem opalone na złoto ,nagie ,surowe ,wysportowane ,zdrowe ciała ogrzewane popołudniowym słońcem i schładzane wiatrem niosącym ze sobą zapach morza. Dotyk jedwabistej skóry pod palcami ,czy twardych splotów mięśni ,pszczoła na kołyszącym się kwiecie ,biedronka na ramieniu ukochanej ,smak śliny i potu ,blask próbujący uparcie przebić sie przez zasłonę jej zbielałych na słońcu włosów ,szum liści przy mocniejszym podmuchu ,śpiew ptaków ,pozbawione trosk i rozluźnione twarze ,półprzymknięte oczy ,oblicza ukazujące spokój absolutnej mądrości i boskiego zrozumienia ,rytm oddechu ,ciepło opromienionej skóry ,ptaki w kluczu na niebie ,brzęczenie osy przy uchu... to nie jest samiec i samica kopulujacy pośród innych zwierząt w dzikim akcie symbolicznej prokreacji ,to jest Adam i Ewa w Raju!
Raj nie został nam odebrany , sami z niego zrezygnowaliśmy zamknięci w sterylnym świecie z betonu gdzie natura nie ma racji bytu ,a gdzie sztucznie tworzy sie jej karykaturę. Natura ludzka w swej esencji jest inna niż natura zwierząt ,ale beton zrównuje ludzi ze zwierzętami. Nie ma boga jest rozpusta ,a kał i mocz w ampułkach to sztuka która ma nowe zwierzę poruszać. Ciało jest niedoskonałe , trzeba je sztucznie zmieniać ,jesteśmy słabi i chorowici ,trujemy sie sztucznymi produktami ,krzywdzimy bez powodu bliskich ,jesteśmy pozbawieni wzorców i celów poza kupieniem kolejnego urządzenia które nas jeszcze bardziej osłabi ,a życie w mieszkaniu o pustych ,jednolitych ścianach jest szczytem dobrego smaku bo symbolem naszej nijakości i małości. Modne minimalizm i relatywizm to esencja naszego zagubienia.
Gwarantuje Wam ,jeśli powrócicie do natury ,bedziecie sie doskonalić fizycznie, mentalnie i duchowo to staniecie się bogami.
Nasi ,biali bogowie mieli swoje słabości i wady. Tak jak Wy nie bedziecie nigdy bez skazy. Ale bogowie byli doskonali, boscy bo,byli symbolem tego czym jesteśmy i czym byc powinniśmy. Kazdy bóg byl inną naszą cechą ,innym wzorem doskonałości. Dlaczego więc porusza nas widok polany pełnej kwiatów i mięśnie tańczące pod skórą atlety czy jelenia?
Życie . Wola. Moc.
To są bogowie. W tym sie przejawiają.
Moc i wola tworzenia ,to ideał którego pożądamy ,chcemy byc lepsi ,zbliżyć sie do absolutu ,dlatego podziwiamy to co go manifestuje. Dlaczego bóg nie jest jeden?
ponieważ istnieje świat materialny a więc boginią matką jest materia, a ojcem słowo które bylo na początku (OM) ,wola ,boża iskra która zapoczątkowała falę.
Czcząc naturę jako człowiek, nie zwierzę i tworząc siebie, sztukę ,nowe życie ,doskonaląc się duchowo (np.medytując) staniecie się na prawdziwy obraz i podobieństwo boga w ziemskim raju. Ci którzy wyrzekną się cywilizacji ,będą mędrcami-wojownikami , barbarzyńskimi królami w świecie który nadejdzie.
Adamem i Ewą w swoim królestwie.

niedziela, 4 sierpnia 2013

# Vikernes nie taki jak siebie maluje. (1)

Fakt zalozenia przez niego bloga umozliwil ludziom kontakt z nim,wprawdzie pisalem juz z nim maile ale byla to niezbyt chętnie przez niego stosowana metoda komunikacji.
Dzięki blogowi mialem okazje go lepiej poznać i szczególnie po tym co zrobil ostatnio zmieniłem zdanie na gorsze.
Generalnie jego wiedza i wypowiedzi są bardzo zbliżone do wiedzy i wypowiedzi naszej stałej czytelniczki Mayi ,a ta wiedze ma sporą. Przyznam ,ze zainteresowal mnie stwierdzeniami o Bialych zródlach wszelkich znaczacych cywilizacji Azji i Afryki. O Egipcie wiemy wszyscy jednak o Sumeryjskiej ,czy Chińskiej (i kilku innych) muszę poczytać.
Poróżniliśmy się w momencie kiedy na mój wpis nt. Genetyki Europy odpisał "Napisałeś to by wkurzyć Niemców prawda? Proszę ,nie rób tego.". Po tym zmienił temat kilka razy choć powtarzałem ,ze nie bylo to moim zamiarem ,aż w końcu doszliśmy do miejsca gdzie stwierdzil ,ze to Polska rozpętała II WŚ
a moje oburzenie tak ignoranckimi wypowiedziami odpowiedzial ,ze traktuje to zbyt emocjonalnie i nie da się ze mną dyskutować. Potem na inny wpis nt.religii naturalnych Europy odpisałem dwukrotnie odnosząc się do teorii zawartych w mym felietonie "W poszukiwaniu Neandertalskiej Wedy" ,a ten oba wpisy ,zupełnie neutralne i o wartościowej ,wnoszącej wiele do dyskusji toczącej sie na jego blogu ,skasował. Nie chce mi się sprawdzać ,ale pewnie wszystkie poprzednie wpisy również.
Nie ,nie mogę go nazwać z czystym sumieniem neonazistą ,bo nim nie jest pomimo ,iż Hitlera nazywa "Boską dobrocią" (sic!) i twierdzi ,ze to Polska jest winna II WŚ. Gdy napisałem iż Afganistan wywołał wojnę z Rosją ,a Irak ze Stanami dokładnie w taki sam sposób ,nie odpisał. Okazał jednak małość gdy skasował te najbardziej wartościowe wpisy ,które coś wnosiły ,a nie byly jedynie afirmacja jego pogladów i osoby. Nadal wiele jego artykułów uważam za wartościowe ,choć niektóre aż bolą od propagandy ,Np.jeden z wpisów o chrześcijaństwie gdzie twierdzi jakoby pierwsi chrzescijanie byli anty-Rzymskimi (a więc anty-Białymi) terrorystami którzy porywali dzieci i je zjadali. Nie podaje nawet ,żadnych źródeł choć wiele osób go o nie pod tym wpisem prosiło.
Nie chce mi się wierzyć w te jego opowiesci o swej wrażliwości. Przynajmniej nie w kontekście relacji międzyludzkich.
Może i nie taki wilk (Varg) straszny jak go malują ,ale na pewno mniejszy niż maluje siebie.

EDYCJA: no proszę teraz z komentarzy na blogu Varga dowiedzialem sie ,iż Polska nie tylko zaczela IIWŚ ,ale jest zakałą Europy bo broniła żydów i knula z Anglia przeciw pokojowo nastawionym niemcom. Pisal to wprawdzie ktoś innym ,ale Varg pomimo,ze prosil o bardziej dyplomatyczny sposób pisania ,zgodzil sie z tym wszystkim. Również dwóch Ukraińców gadalo na rusków i Polaków. To trochę przykre ,ze anty-polonizm jest tak powszechny i bezpardonowy (wina nie-rządu który na wszystko wszystkim pozwala) i to został zbudowany na kłamstwach. Wszyscy do urn i na RN glosowac ,zachód będzie jeszcze nam zakalom Europy lizal buty bysmy ich przyjeli ,gdy beda uciekac przez muzulmanska większością.

czwartek, 1 sierpnia 2013

# Kupił 7-latka i nagrywał jego molestowanie.

60-letni homoseksualista i pedofil, który jest odpowiedzialny za rozpowszechnianie w homoseksualnych kręgach dziecięcej pornografii z udziałem swojego przybranego synka został aresztowany.


Został schwytany przez policję w Mediolanie po rocznych poszukiwaniach. Trzy lata temu Włoch zabrał go z Tajlandii. Twierdził, że to jego własny syn, urodzony ze związku z Tajką.
Pedofil został aresztowany pod zarzutem produkcji i rozpowszechniania dziecięcej pornografii wśród homoseksualistów. Główny śledczy podejrzewa, że Tajlandczyk był wykorzystywany seksualnie przez przybranego ojca.
60-latek był już aresztowany w Tajlandii, gdzie policja zatrzymała go, bo miał poszukiwać możliwości kontaktów seksualnych z małoletnimi. Został jednak zwolniony. Wkrótce kupił młodego chłopca, którego przewiózł do Europy dzięki fałszywym papierom, które wyrobił sobie w Tajlandii.Podczas przeszukania domu pedofila we Włoszech, znaleziono duże ilości materiałów z homoseksualną pornografią.
HK
źródło: narodowcy.net

# Włoski komunista maluje po Białostockich blokach.

Propaganda i kreowanie Białegostoku, jako centrum rasizmu trwa w najlepsze. Ale nie o tym dzisiaj rzecz.

,,Against racism poland (niestety autorowi nie chciało się już napisać ,,Polska'' z wielkiej litery, z należytym dla nas szacunkiem) – Tak obwieścił Światu na profilu społecznościowym, swą ,,artystyczną'' wyprawę na białostocki front walki z ,,rasizmem'' pewien Włoch, który przybył do Białegostoku wraz ze swoją Dziewczyną by tworzyć, mocno osławiony już, antyrasistowski mural.




Kim jest Francesco, który jak sam mówi w rozmowie z TVP, przyjechał do Polski by ,,jego działania dały do myślenia ludziom w Polsce?'' Oficjalnie media ukazują jedynie sympatycznego, młodego człowieka, który kreuje się na ,,ulicznego artystę'' dzielnie ukazującego swój wojowniczy tatuaż z pięściarzem oraz podpisem ,,zwalczaj rasizm''. Tak się jednak składa, iż twórczość Włocha, który maluje po polskich blokach celem ,,dawania do myślenia'', nie zamyka się ściśle w tematyce antyrasistowskiej.

Z ciekawości postanowiłem zapoznać się bliżej z twórczością osoby, która stała się kolejnym symbolem walki całej Polski, a nawet już Europy, z ,,rasistowskim i zacofanym'' Białymstokiem. Otóż niosący nam swoje multikulturowe przesłanie artysta, chociaż w Polsce się jakoś tym nie chwalił, nie stroni od promowania czerwonych zbrodniarzy, mających krew na rękach milionów ludzi na Świecie. Każdy, kto odwiedzi profil ,,Cheko's art'' na portalu facebook, może z łatwością przekonać się, jak idee promuje na swojej stronie Francesco. Obok czerwonych gwiazd, widzimy między innymi: Marksa, Lenina, czy lewackich zbrodniarzy pokroju Che Guevary.

Szkoda, że media nie wiedziały o tym wcześniej i nikt nie zadał ,,artyście'' pytania, dlaczego wśród swoich prac promuje ludobójców oraz ikony komunizmu – idei, odpowiedzialnej za śmierć niemożliwej do określenia liczby Polaków, z elitą Narodu na czele. Szkoda, że właśnie taki ktoś, przyjechał do Białegostoku ,,dawać nam do myślenia'', szkoda, iż jest witany przez prezesa Spółdzielni z wielkim entuzjazmem oraz promowany w mediach. Szkoda, że artyści promujący na swoich profilach komunistów, obwieszczają Polsce i Europie rozpoczęcie walki z ,,polskim rasizmem".

O Białymstoku zatem znów jest głośno w całej Polsce. Jednak, jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić, nie za sprawą tradycyjnych wartości, pięknych zabytków i okolicy, tylko domniemanego ,,centrum rasizmu'', do którego należy ściągać posiłki z tolerancyjnego Zachodu, bo być może one dadzą ,,coś do myślenia'' miejscowym. Powstaje również pytanie, czy projekt muralu był konsultowany z mieszkańcami osiedla, czy może z góry uznano, że ,,rasistowscy mieszkańcy Białegostoku'' nie mają nic do gadania?

Kończąc: Czy jeżeli ktoś podważy wartość artystyczną muralu, bądź powie głośno, że nie zgadza się na multikulturalizm w wydaniu Zachodnim, zauważając przy tym negatywne skutki ekonomiczne, turystyczne, edukacyjne oraz społeczne ,,antyrasistowskiej'' nagonki na Białystok, nie zostanie okrzyknięty współwinnym negatywnych incydentów?

Pytam, ponieważ czas to głośno powiedzieć: Białystok jest przyjaznym miastem, w którym ludzie czują się bezpiecznie i większość nie zamierza stąd wyjeżdżać. Nie uważam mieszkańców miasta za rasistów, którym należy ,,dawać do myślenia''. Uważam zaś, z całym przekonaniem, iż prawa do takich pouczeń nie ma ktoś, kto promuje najbardziej zbrodniczy system w dziejach Świata.

Na zakończenie: Portret Mao, komunistycznego dyktatora odpowiedzialnego za śmierć milionów Chińczyków, na profilu publicznym artysty, który ,,zaszczycił'' Białystok swoją twórczości:
 źródło: https://www.facebook.com/pages/CHEKOSART/141142795905514



źródło: czasbialegostoku.pl/narodowcy.net
Adam Andruszkiewicz

# Zwiastun filmu "Powstanie Warszawskie".