W
sejmie złożono dwa projekty dotyczące zmian w Kodeksie Pracy: rządowy i
poselski PO. Projekt PO zmienia definicję doby pracowniczej oraz
przepisy dotyczące okresu rozliczeniowego czasu pracy, a także wydłuża
niepłatną przerwę w pracy. Posłowie PO chcą również obniżenia stawek za
pracę w godzinach nadliczbowych. Projekt rządu wprowadza ruchomy czas
pracy; wydłuża też okres rozliczeniowy czasu pracy z obecnych nie więcej
niż 4 miesięcy do maksymalnie 12 miesięcy.Dzięki temu pracodawca, mając mniej zleceń, ograniczy czas pracy pracowników np. do 7 godzin dziennie i wcześniej puści ich do domu.
„Solidarność” zapowiedziała, że podejmie wszelkie możliwe działania, by nie doszło do wprowadzenia tak szkodliwych zmian do kodeksu pracy. O takich działaniach rozmawialiśmy podczas sztabu protestacyjnego w Kielcach. Zmiany pozwolą pracodawcom zmusić pracownika do pracy po 12 godzin dziennie, od poniedziałku do soboty – nawet przez 28 tygodni. Czyli ponad pół roku. To oznacza pracę ponad ludzkie siły, ponad fizyczne możliwości. Najgorsze jest to, że zmiany nie zakładają żadnych wykluczeń. Będą dotyczyć także kobiet w ciąży, matek samotnie wychowujących dzieci czy pracowników zatrudnionych w warunkach szkodliwych. Istotne jest to, że zmiany w kodeksie pracy i związany z nimi wydłużony okres rozliczeniowy nie jest wprowadzany w związku z kryzysem – powiedział rzecznik NSZZ „Solidarność” Marek Lewandowski.
źródło: aktyw14.net

Niektóre linie autobusowe łączące Zachodni Brzeg i Izrael będą miały osobne autobusy dla Palestyńczyków i dla Żydów.
Falę
oburzenia ze strony demoliberalnego systemu wywołało spotkanie dla
dzieci jakie zorganizowała w zeszłym tygodniu w jednym ze swych biur
nacjonalistyczna partia Złoty Świt. Ponad 20 dzieci wraz z rodzicami
słuchało o historii Grecji. Za pomocą filmów edukacyjnych opowiadano o
greckich ideałach oraz cnotach w świecie dawnych bogów. Hasłem
przewodnim tego spotkania było: „W zdrowym ciele, zdrowy duch”.